...zawsze byłam oceniana... sama nie wiem co robić... myślę że jestem dla Ciebie ważna, choć jest wiele rzeczy które Cię blokują...Myślałam że Twoje ciało może być moje i... pomyliłam się troszkę, cóż bywa... mówiłeś że nie bardzo Ci się podoba dzielenie "swoimi" pieniędzmi, jakie wprowadza Iwona... a Sam robisz co? mówisz pożycz mi na bilet Iwona Ci odda... i co jeśli kiedy przyjdzie dzień kiedy mi będzie brakowało to mam Ci powiedzieć "kochanie pożycz mi a moja mama Ci odda" czy tak będzie dobrze??? a gdzie to partnerstwo, przyjaźń, zufanie? nie wiem ... w takich momentach nie czuję się Twoja, czuję się obca!!!czuję że jesteś daleko... choć mówisz że chcesz być to... czuję jak się bardzo radujesz gdy możesz pojechać do Bielska, jak bardzo tego chcesz, ile rzeczy jest ważnych, jak bardzo Cię zabieram... nie chcę żeby Twoi przyjaciele mówili że Art znów ma dziwną kobietę nie z tąd, że znów jakaś obca Ciebie chce zabrać... kórcze chcę przekazać tyle widomości tyle rzeczy i sama niw wiem jak... Gubię się czsami...PRZYKRO MI I PRZEPRASZAM CIĘ mam poczucie winy choć go nie chcę mieć!!! jestem upośledzona, a Ty jesteś bardziej normalny... choć ostatnio mam wrażenie że jesteś bardziej sfrustrowany, mniej się uśmiechasz, jesteś poważniejszy i nie wiem czy to przez to że nie masz pracy a co za tym idzie kasy, czy może przeze mnie???
PRZEPRASZAM
...Każdy z nas czy to mówi na głos, czy też boi się do tego przyznać to ma potrzebę bycia w związku... bycia najważniejszym dla drugiej osoby... nikt nie chce być stawianym na wadze i w niepewności czekać aż ktoś inny dokona wyboru...
Przez całe życie czekam i jestem stawiana po jednej stronie a coś lub ktoś po drugiej... ciężko jest tak, ale może czasem warto poczekać?? Ddziś jest podobna sytuacja, cieszę się że jest tylko podobna i że po drugiej stronie, czy też na drugiej szali jest przyjaźń, czyli coś bardzo ważnego... choć przyznam że nie jest mi do śmiechu, to wiem że to minie i że uda mi się być tą najważniejszą, może to jeszcze nie czas być jedyną, może doczekam się dnia w którym na mnie popatrzysz i powiesz "nie będę wybierał, bo już wiem co jest dla mnie najważniejsze"... teraz może jest jeszcze za wcześnie, po raz kolejny czekam a pewne rzeczy są przekładane... jest to ta sama sytuacja co po przednio nie wracasz bo jest coś warzniejszego... czekam na dzień kiedy to ja będę najważniejsza, kiedy powiesz "wracam dziś" to na pewno będzie dziś a nie za trzy dni... kiedy nie będę odbierała telefonu z drżącym sercem, kiedy nie będę się bała że usłusze "wiesz mała jednak nie dam rady"... Jestem silna!! poczekam na Ciebie i na ten dzień, kiedy nie będę się musiała bać...!!
... dziś był poważny dzień, rozmawialiśmy o bardzo ważnych sprawach... wierzę w Ciebie, wierzęw Nas!!! przez ten czas jak się nie widzimy, dużo ze sobą rozmawiamy i myślę że jest to ten moment gdy możemy się pozanać... NIE CHCĘ PRZEKREŚLAĆ wspólnej przyszłości odrazu na starcie, chcę być, chcę żebyś Ty był!!! Nie chcę Cie stracić, choć wiem że nasza sytuacja jest dość nie standardowa... Bardzo chcę iść Twoją drogą, ponieważ otwiera ona oczy i poszeża horyzonty... nie chcę iść już sama... proszę podziel się Sobą!!! pozwól iść ramię w ramię!!! KC
„stoję” u boku bardzo intrygującego faceta… piszę to w cudzysłowie bo ja jestem w Wawie on wyjechał do Amsterdamu… jest wyjątkowy i nie wiem czy będę umiała mu dotrzymać kroku!! Ja mam osóbki za które ponoszę odpowiedzialność a On jest wolny w pełnym tego słowa znaczeniu… nie wiem czy ja to właśnie ta dla której tak naprawdę będzie chciał odwrócić swoje życie… Artur nie wie kiedy wróci może za 3 miesiące, może za 6 miesięcy a może za rok a może w ogóle nie będzie chciał wrócić… a ja tak bardzo potrzebuję Go mieć w trochę innej formie… tak bliżej… tak bardziej…NIE CHCĘ OGRANICZAĆ!! Wiem że szybko dorasta i z dnia na dzień dostrzega coraz więcej, wiem że któregoś dnia wszystko zrozumie, ja tylko będę mu podsuwała temat on sam dojdzie do wszystkiego, czuję że to dobra droga!!
Jest dla mnie idealny…
Jedno jest pewne umiemy ze sobą rozmawiać, rozumiemy co do siebie mówimy i umiemy się słuchać… mam czas i poczekam, choć czasami moje serce smuci się… wiem że na Artura warto czekać, jest bardzo wartościowy!! Pojawił się w moim życiu w odpowiednim momencie i nie chcę Go stracić!!! KC
W piątek przyjechał Artur :) to były bardzo pozytywne i nie samowicie ciepłe dwa dni!!! Rozmowa, dotyk, emocje, uczucia... i czuję się spełniona, jest mi dobrze!!! Już dawno się tak nie czułam!!! moje serce jest szczęśliwe, moje oczy są radosne a moje usta się uśmiechają... nie wiem jak to jest ale czuję się taka pełna jak jestem blisko niego... i choć przez najbliższy tydzień nie będziemy się widzieli to wiem że i tak jesteśmy bardzo blisko... czuję się wolna a jednocześnie sprawia mi przyjemność myśl że gdyby tylko chciał to chętnie bym do niego należała ( w tym pozytywnym sensie tych słów) nie rozumiem wielu rzeczy bo jestem tylko człowiekiem, ale jedno wiem, czuję się jakbyśmy tworzyli jedno, ale nie zakłucali swojej przestrzeni... jak byśmy umieli przeczytać swoje myśli, ale nie zabieramy sobie prywatności... i co najważniejsze jest SENS w rozmowie i w milczeniu...